Darmowe ebooki:


Bóg Einsteina
Zmień pracę
Czas na giełdę
Księga est
Zrobię to dzisiaj
Zarządzanie ryzykiem
Klucz do umysłu klienta
Jak pracując mniej, zarabiać...
Klucz do podświadomości
Spotkanie z klientem
Sztuka bycia zdrowym
Dlaczego jeszcze nie masz...
Angielskie forum konwersac...
My, czyli jak być razem
Najtańszy kredyt mieszkan...
Droga do doskonałości
Recenzje książek o ebiznesie
Ebiznes - planowanie
Efekt motyla
Finanse dla każdego
Hipnotyczny marketing

Akwarium holenderskie

AKWARIUM HOLENDERSKIE


Na wstępie, zanim przedstawię moje akwarium holenderskie, pozwolę sobie niestety na kilka krytycznych uwag po tym co zaobserwowałem u moich znajomych, którzy podejmowali próby posiadania akwarium. Mianowiecie, jeżeli ktoś sądzi, że akwarystyka to tylko nalanie wody do zbiornika, wpuszczenie do niego ryb i karmienie ich na potęgę, to lepiej niech zajmie się zbieraniem znaczków pocztowych. Zaoszczędzi dzięki temu sporo pieniędzy, czasu i oszczędzi życie wielu rybom i innym wodnym stworzeniom. To hobby wymaga cierpliwości, dokładności, rzetelności, konsekwencji, naszej opieki i uwagi oraz stosowania się do znanych powszechnie wśród akwarystów reguł i zasad. Nie ma co się łudzić, że coś uda nam się ominąć. Natura szybko zweryfikuje masze poczynania. Zanim podejmie się decyzję o trzymaniu w domu jakichkolwiek żywych stworzeń, należy najpierw dużo o tym poczytać, chociażby w internecie oraz zgromadzić odpowiednie fundusze na ten cel.
Pierwsze moje akwarium miało jedynie 15 litrów pojemności i pływały w nim dwie duże welonki. Dzisiaj mogę powiedzieć, że była to wielka moja porażka. W niedługim czasie zbiornik został "zasiedlony" różnego rodzaju rybkami i sztucznymi roślinami. Ryby często zdychały (w owym czasie nie wiedziałem czemu) i były podmieniane na nowe osobniki, a wszelkie gatunki i rodzaje glonów akwariowych rosły w najlepsze. Mój zbiornik nie prezentował się najlepiej. Wystarczy powiedzieć, że woda w nim cuchnęła, a na dnie było pełno rybich odchodów i niedojedzonego pokarmu. Później, widząc, że ryby mają ciasno, postanowiłem zmienić zbiornik na 50 litrów. Wyposażyłem go tym razem w filtr kaskadowy i wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że ryby urosły. I znowu pojawił się kolejny problem. Postanowiłem, więc znowu zmienić zbiornik i obsadę, a co najważniejsze gęsto obsadzić go roślinami, na wzór akwarium holenderskiego. Zrezygnowałem jednocześnie z dużej ilości rybek. Udało mi się to, jak sądzę, i obecnie moje akwarium wygląda całkiem przyzwoicie, a co naważniejsze - prawidłowo funkcjonuje.
Uruchomienie takiego akwarium wymaga czasu i etapowania. Zakupiony zbiornik należy dokładnie umyć i wypłukać. Szczególnie ważne jest płukanie jeśli zastosujemy jakieś detergenty do mycia. Nawet najmniejsza ilość substancji chemicznych może źle wpłynąć na biologię naszego akwarium. Po umyciu i ustawieniu zbiornika w docelowym miejscu, zasypujemy go żwirkiem, napełniamy wodą do około jednej trzeciej wysokości i sadzimy rośliny. Następnie uzupełniamy wodę do pełna. Włączamy filtry, lampę UV (jeśli takową mamy) i napowietrzanie. Oczywiście pamiętajmy o grzałce, rośliny też wymagają odpowiedniej temperatury wody. W ten sposób uruchomione akwarium musi pracować minimum jeden miesiąc. Dopiero po tym okresie parametry wody ustabilizują się i możemy zacząć wprowadzać ryby.

Poniżej podaję podstawowe informacje o moim akwarium.

ZBIORNIK:

    Akwarium
  • wymiary 80x35x40cm
  • pojemność - 112 l
  • pokrywa oświetleniowa

Zbiornik akwariowy powinien być jak największy. Oczywiście w ramach rozsądku, żeby było nas stać na jego utrzymanie (oświetlenie, ogrzewanie, podmiany wody, itd.). Zasada jest taka: im większy zbiornik, tym mniej pracy przy nim nas czeka. Małe akwaria są przeznaczone na zbiorniki tarliskowe. Obecnie dostępny jest szeroki wybór zbiorników: narożne, z wypukłą przednią szybą lub ze ściętymi narożnikami, a nawet akwaria sześciokątne. Ja jestem zwolennikiem zwykłych, prostych zbiorników. Szyby panoramiczne są kłopotliwe, jeżeli chodzi o ich czyszczenie z glonów, a dodatkowo zniekształcają obraz. Możemy natomiast całkowicie zapomnieć o akwariach w kształcie kuli lub o trzymaniu np. Bojowników w kubeczkach plastikowych, jak to często można zobaczyć w sklepach akwarystycznych. W kuli możemy sobie, co najwyżej, posadzić kaktusy lub trzymać jakieś kolorowe bibeloty. Należy też mieć na uwadze, że duże akwarium roślinne wraz z wypełnieniem (zwirek, woda, , kamienie, mahoniowe korzenie, osprzęt) sporo waży. Trzeba zapewnić sobie odpowiednio wytrzymały mebel, na którym ustawimy nasz zbiornik. Szalenie ważne też jest jego położenie w pokoju. Blisko okna jesteśmy narażeni na operowanie promieni słonecznych, a tymi sterować nie możemy. Grozi to nadmiernym, trudnym do opanowania rozwojem glonów.

OSPRZĘT AKWARIUM:

    Filtracja
  • Filtr ATMAN 3336 kubełkowy (800 l/h)
  • Filtr AquaSzut kubełkowy - Aqua System 2 (240 l/h)
  • Lampa Tetra UV400 5W
    Oświetlenie (2x18W + 2x10W)
  • Aqua-Glo (przód) + Aqua-Sun (tył)
  • odbłyśniki
  • dwa halogeny
  • programator elektoniczny
    Regulacja temperatury
  • grzałka 50W
  • termostat
  • wentylator z procesora
  • termometr

Bardzo ważną sprawą w każdym rodzju akwarium jest filtracja. Filtry do akwarium kupujemy "na wyrost", ponieważ nie zawsze producent podaje ich prawdziwą wydajność (np. wydajność uzyskiwana bez materiałów filtracyjnych). Wydajność filtra powinna być taka, aby w ciągu godziny cała woda z akwarium została przepuszczona przez wkład filtracyjny. Czyli do akwarium 112l kupujemy filtr o wydajności około 240l/h. Jeżeli chodzi o materiał filtracyjny, to ja osobiście stosuję porowate wkłady ceramiczne, keramzyt, biowłókninę, gąbki gruboziarniste, wełnę i watę polipropylenową. Dzięki różnorodności wkładów uzyskujemy rozwój różnych koloni bakterii. Tak, właśnie chodzi tutaj o bakterie! Jest to bardzo ważne dla utrzymania równowagi bilologicznej w akwarium. Filtrów nigdy nie wyłączamy (np. na noc)! Wyjątek stanowią tutaj krótkie przerwy na karmienie ryb aby pokarm nie został zassany do układu filtracyjnego lub gdy musimy filtr wypłukać z nagromadzonych zanieczyszczeń. Najlepiej zrobić to w wodzie uprzednio odlanej z akwarium. Czyli odciągamy wodę z akwarium i w niej wykonujemy płukanie gąbęk itd. Przerwa w filtracji powoduje obumieranie kolonii bakterii w filtrach na skutek braku tlenu, a to grozi katastrofą biologiczną. Należy pamiętać, aby nigdy nie płukać wszystkich wkładów naraz. Płukamy część wkładów, tak aby w filtrze pozostała przynajmniej część nienaruszonej flory bakteryjnej. Przy następnym płukaniu czyścimy wkłady, których nie ruszaliśmy poprzednio. Dzięki temu przynajmniej połowę materiału filtracyjnego mamy zasiedloną bakteriami. Ponieważ używam dwóch filtrów, to mogę sobie pozwolić na czyszczenie ich w całości na zmianę, co kilka miesięcy, raz jeden filtr, raz drugi. Początkowo używałem tylko jednego filtra AquaSzut (nie polecam tego producenta), który wystarczał do utrzymania odpowiednio niskiego poziomu azotanów. Do biologicznego uruchomienia fltra, szczególnie przy nowozakładanym akwarium, polecam stosowanie specjalnych pigułek ze szczepami bakterii. Przyspieszy to proces rozwoju flory bakteryjnej.
Uzupełnieniem systemu filtracji jest lampa emitująca światło ultrafioletowe. Nie jest ona tanim urządzeniem, ale uważam, że warto ją mieć. Po pierwsze niszczy zarodniki glonów w wodzie, a po drugie niszczy organizmu chorobotwórcze. A niestety, jedno i drugie dostarczamy do naszego akwarium wraz z nową porcją świeżej wody przy jej okresowej podmianie. Ważną rzeczą jest aby lampę zamontować szeregowo za filtrem, tak aby woda przez nią przepływająca była pozbawiona zanieczyszczeń mechanicznym, w przeciwnym razie jej efektywność będzie bardzo szybko spadać.
Osobiście zrezygnowałem z tzw. brzęczyka do napowietrzania wody. Mogłem sobie na to pozwolić, ponieważ na wylocie z filtra zamontowana jest deszczownia i to ona zapewnia wymianę gazową. Możesz to zobaczyć na jednym ze zdjęć w galerii. Plusk strużek wody dla niektórych, zwłaszcza podczas nocy może być denerwujący. Według mnie, dźwięki te są dodatkowym elementem tworzącym klimat wokół akwarium.
Oświetlenie jest tym czynnikiem, który uwydatnia piękno naszego podwodnego świata. Jeżeli sadzimy żywe rośliny, to odpowiednie światło jest konieczne do ich prawidłowego rozwoju. Pokrywa, którą posiadam, jest typową jaką można nabyć w sklepie zoologicznym. Przewidziano w niej oprawki na dwie świetlówki 18W każda. Dla zmniejszenia strat oświetlenia zamontowałem odbłyśniki na każdej ze świetlówek. Odradzam wyklejanie pokrywy folią aluminiową. Dochodzi do skażenia wody, a rośliny bardzo szybko obumierają i bardzo ciężko akwarium z tego stanu wyprowadzić. Przy okazji w ten sposób można pozbyć się wszystkich ślimaków z akwarium. W celu doświetlenia boków zbiornika, zamontowałem dwie żarówki halogenowe po 10W każda. Oświetlenie jest uruchamiane przez elektroniczny programator (w godz. 8°° ÷ 20°°).
Temperatura 25°C jest utrzymywana przez grzałkę 50W sterowaną przez typowy termostat akwarystyczny. Po zastosowaniu halogenów, grzałka praktycznie się nie włącza, gdzyż wytwarzają one dużo ciepła. Na okres letni demontuję grzałkę i podłączam wentylatorek z procesora komputerowego, który tłoczy powietrze pod pokrywę. Chodzi głównie o wentylowanie świetlówek, a zwłaszcza dławika, który mocno się nagrzewa. Wentylator podłączony jest do zasilacza o regulowanym napięciu 3V ÷ 12V, tym samym mam możliwość regulowania prędkości obrotowej wentylatorka.

OBSADA AKWARIUM:

    Ryby
  • neony inessa - 39 szt.
  • neony czerwone - 5 szt.
  • hokejówki amazońskie - 3 szt.
  • kosiarki - 4 szt.
  • zbrojnik niebieski - 5 szt.
  • otocinclus - 6 szt.
    Krewetki
  • krewetka japońska - 4 szt.
  • krewetka szklista - 2 szt.
  • krewetka filtrująca - 3 szt.
    Ślimaki
  • zatoczek
  • melanoides tuberculata (świderki)

Neony inessa są rybkami bardzo dekoracyjnymi, nie stwarzającymi problemów w dobrze utrzymanym zbiorniku, a co najważniejsze to "nie brudzą" za wiele. Ilość zjadanego przez nie pokarmu, nie powinna nadwyrężyć naszego portfela. Kosiarki dla odmiany nie są zbyt dekoracyjne, ale za to są rybami, które zjadają glony, (stąd ich dziwna nazwa). To samo tyczy się zbrojników niebieskich (glonojadów) oraz krewetek japońskich, które są trzebicielami glonów nitkowatych, będących zmorą akwariów holenderskich. Kosiarki są rybami towarzyskimi, ale czasami lubią pogonić przedstawicieli swojego gatunku. Ich nazwa wiele nam mówi w kontekście walki z glonami.
Ślimaki w akwarium też mają swój udział w sprzątaniu zbiornika: zjadają resztki pożywienia, którego nie zjadły ryby oraz zjadają chore lub martwe rośliny. Melanoides tuberculata (slimaki świderki) całe dnie spędza ryjąc w podłożu, co nie jest bez znaczenia. Przepychając się pomiędzy ziarenkami żwirku zapobiegają powstawaniu stref beztlenowych w podłożu. Dodatkowo zjadają resztki pokarmu dla ryb, który opadnie na dno. Drugim bardzo porządanym gatunkiem ślimaków w akwarium jest ślimak zatoczek, który zjada glony bez opamiętania. Jest on bardzo mały więc nie rzuca się zbytnio w oczy obserwatorowi naszego podwodnego świata. Jego szczególną cechą jest fakt, że ma miękkie szczęki, przez co nie jest w stanie zjeść zdrowej rośliny, a jedynie martwe jej części. Natomiat odradzam wpuszczania do akwarium holenderskiego ślimaków typu ampularia. Są one duże i dekoracyjne, ale potrafią skutecznie oskubać w ciągu jednej nocy nasze z mozołem wypielęgnowane rośliny.
Uważam, że nie jest prawdą, że ślimaki to plaga w akwarium. W odpowiednio zadbanym i pielęgnowanym zbiorniku nie będziemy mieć problemów z nadmiernym rozwojem ich populacji. Nadmierny rozwój ślimaków świadczy bezsprzecznie o nadmiarze pożywienia. Mam tu na myśli niezjedzony przez ryby pokarm oraz chore rośliny.
Należy wystrzegać się "upychania" ryb do akwarium w dużych ilościach. Nie wpłynie to napewno dobrze na ich komfort życia. Należy mieć na uwadze również, że różne gatunki mają różne wymagania, niektóre są bardzo agresywne, nawet lub zwłaszcza wobec osobników tego samego gatunku.
Krewetki akwariowe okresowo przechodzą tzw. wylinkę, czyli zrzucają pancerz. W tym czasie, nie mając osłony, są one zagrożone ze strony innych organizów, dlatego należy im zapenić miejsca gdzie mogą się schować, np. korzenie mahoniowe.

ROŚLINY AKWARIOWE:

  • nurzańce
  • anubiasy
  • zwartka
  • żabienica
  • mech jawajski

To co jest charakterystyczne dla akwarium holenderskiego, to przepych roślinności i jej różnorodność. Rośliny są tym co tworzy klimat, krajobraz naszego akwarium. Są one niezwykle dekoracyjne i ulegają ciągłym zmianom. Rosną, kwitną, obumierają, wypuszczają nowe pędy, korzenie, nowe liście, z czasem tworząc niepowtarzalne układy i kompozycje, których nie bylibyśmy w stanie zrobić sami, bez pomocy natury. Jednocześnie stanowią naturalne schronienie i są niejednokrotnie źródłem pokarmu dla mieszkańców naszego akwarium. A co najważniejsze - produkują tlen dla ryb i innych stworzeń oraz asymilują trujące związki azotu. Nurzańce rosną bardzo szybko i ciągle trzeba je przycinać i eliminować nowe pędy, tak aby nie zarosły całego akwarium. Anubiasy, z kolei rosną bardzo powoli dzięki czemu nie wymagają specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. NIestety ich liście łatwo porastają glonami. Bardzo ciekawe efekty daje mech jawajski, który obrasta korzań lub kamień. Jest on łatwy w uprawie i nie ma specjalnych wymagań odnośnie jakości wody i oświetlenia. Oczywiście lepsze efekty uzyskamy jeżeli zapewnimy roślinie światło. Mech jawajski ma to do siebie, że jego pojedyncze gałązki potrafią obrastać inne rośliny. Trzeba więc zadbać o to, aby po podcięciu mchu zebrać wszystkie jego części, inaczej rozpleni się po całym akwarium. Zwartki natomiast potrafią wytwarzać substancje zapobiegające obrastaniu ich przez glony. Szybko się rozrastają tworząc ciekawe kompozycje, są to więc rośliny akwariowe łatwe w uprawie.
Rosliny należy nawozić, Ja stosuję do tego celu nawóz firmy POKON przeciwko chlorozie. Po cotygodniowej wymianie wody wlewam jedną nakretkę płynnego nawozu. Duże przyrosty roślin uzyskamy nawożąc je dwutlenkiem węgla (CO2), który rozpuszczamy w wodzie za pomocą specjalnych dyfuzorów. Sprężony dwutlenek węgla, wraz z odpowiednim osprzętem kupimy w dobrym sklepie akwarystycznym. Gaz ten bardzo łatwo sie rozpuszcza w wodzie, a z drugiej strony łatwo się z niej wydostaje. Dlatego podczas zasilania roślin dwutlenkiem węgla należy bezwzglęnie wyłączyć napowietrzanie akwarium.
Pamiętajmy o tym aby rośliny jednego gatunku sadzić w jednej grupie, co daje efekt naturalności. Natomiast obok siebie nie sadzimy roślin różnych gatunków o podobnym kolorze lub kształcie liści. Poszczególne gatunki roslin muszą się od siebie różnić wyglądem.

PIELĘGNACJA AKWARIUM:

  • karmienie ryb - 3x dziennie (płatki, tabletki, mrożony)
  • podmiana wody - 1x tygodniowo (20÷30%) wraz z odmuleniem dna
  • przycięcie roślin - 1x tygodniowo
  • nawożenie - 1x tygodniowo (Pokon przeciwko chlorozie + Tetra PlantaMin)
  • usuwanie glonów z szyb - co 2 tygodnie
  • czyszczenie filtrów co 4 miesiące

Jeżeli chodzi o karmienie naszych podopiecznych, to przede wszystkim należy unikać ich przekarmiania. Niezjedzony pokarm zanieczyszcza zbiornik, a przejedzone ryby są bardziej podatne na choroby. Polecam stosowanie markowych pokarmów. Ich stosowanie przekłada się bezpośrednio na jakość wody w zbiorniku. Stosowanie pokarmów żywych (wodzień, rurecznik, ochotka, itp.) niesie ze sobą ryzyko przeniesienia chorób lub pasożytów. Pamiętajmy o urozmaicaniu diety mieszkańców naszego akwarium. Najlepiej stosować kilka rodzajów pokarmu naprzemiennie. Przy wprowadzaniu nowego pokarmu, ryby mogą okazywać małą niechęć do spożywania go. Nie należy się tym jednak przejmować, po krótkim czasie przyzwyczają się do niego. Należy pamiętać o regularnych podmianach wody. Nie możemy wydłużyć czasu pomiędzy kolejnymi podmianami, zwiększając ilość wymienianej wody. Woda powinna być odstana co najmniej 24h. Ja przygotowuję wodę co tydzień, dodając do niej preparat uzdatniający firmy TETRA, a po wlaniu do akwarium, włączam lampę UV TETRA na jedną dobę. Po tym czasie dodaję nawozy dla roślin. Przy okazji podmiany wody należy ściągnąć z dna zanieczyszczenia: odchody, resztki pokarmu i szczątki roślin. Służą do tego celu tzw. odmulacze. Wodę zlaną z akwarium wykorzystuję do podlewania roślin doniczkowych w domu.
Jest rzeczą całkowicie naturalną, że na szybach zbiornika będą pojawiały się glony. Ich usuwanie jest bardzo łatwe, za pomocą specjalnych czyścików z żyletką, dostępnych w sklepach akwarystycznych.
W zakresie czyszczenia filtrów nie należy być nadgorliwym. Filtry czyścimy, gdy wyraźnie spadnie ich wydajność. Jest to dla nas sygnałem, że materiał filtracyjny jest już mocno zanieczyszczony. Wkłady najlepiej płukać w wodzie z akwarium. Nie należy czyścić wszystkich wkładów jednocześnie. Osobiście, z uwagi na to, że mam dwa filtry, czyszczę je w całości, ale na zmianę - raz jeden, raz drugi. Stosowanie tej zasady ma na celu uchronić kolonie bakterii zamieszkujące złoża filtracyjne przed zniszczeniem. Warto też, od czasu do czasu skontrolować stan świetlówek i odbłyśników. Z czasem zabrudzą się i ich efektywność spadnie. Do usuwania osadu z kamienia bardzo dobry jest odkamieniacz Cillit home appliances cleaner, do odkamieniania czajników i ekspresów do kawy. Polewam nim odbłyśniki i świetlówki, a reakcja chemiczna jest widoczna gołym okiem.


Na koniec ważna uwaga: nigdy nie ufajmy temu co mówią sprzedawcy w sklepach zoologicznych! Wszelkie opinie i informacje jakie od nich uzyskamy są tendencyjne. Sprzedawca zawsze będzie chciał wcisnąć nam towar, żeby zarobić. Spotkałem się z tym zjawiskiem wielokrotnie. Najlepiej samemu rozpoznać interesujące nas zagadnienie, poczytać, popytać wśród innych akwarystów, poszukać w internecie.

Życzę powodzenia w zakładaniu i pielęgnacji swojego akwarium holenderskiego!